piątek, 27 września 2013

Memuary Dąbrowskiego - Europaleta

Więc nająłem się na Sępa. Żeby dostać w Łodzi obywatelstwo trzeba być przydatnym. A Sępowie dostają numerek od razu, bez okresu karencji. Najpierw trzeba było iść do Urzędu Miasta. Mika mówi do mnie - tylko się nie przestrasz Urzędasa. Faktycznie na piętrze z tablicą Dział Rejestru Ludności pośrodku wielkiej sali w otoczeniu kartotek, siedzi dwugłowy mutant z pękami macek miast kończyn. Lewa głowa zadaje pytania, a prawa odpowiada. Więc Mika złożyła podanie, że ja po papiery i że na ochotnika na Sępa się zgłaszam. Stwór się na mnie pogapił, jedną macką wygrzebał skądś cyfrówkę, cyknął mi fotkę, kolejną wypełnił jakieś papiery, a jeszcze inną wygrzebał skądś metalową blaszkę z numerkiem. Bota mi też zarejestrowali. Teraz Straż nie rozwali nas  od razu jak nas złapią na mieście. Najwyraźniej prócz karaluchów wojnę atomową jest także w stanie przetrwać biurokracja...

Mika oprowadziła mnie po Sępowie (niegdyś Dąbrowie). Na pierwszy rzut oka widzę raj dla logistyków - wszystko na drewnianych paletach trzymają. Pytam Miki - "O co chodzi z tymi europaletami? Popatrzyła na mnie takim wzrokiem w stylu padniesz trupem. To - wyjaśniła śmiertelnie poważnie - Uniwersalna Platforma Drewniana Wiaczesława Ryjkowa. Myślałem że robi mnie w konia, jak z tymi Bułgarskimi Mutantami, ale okazało się że ten cały Ryjkow to legenda wśród Sępów, że przywrócił neocywilizacji takie skarby, jak wspomniane palety, młynki do kawy i parasolki do drinków. Kuuurcze, muszę sobie przypomnieć coś prostego, na czym móglbym tu zbić fortunę, ale na razie przychodzi mi tylko do głowy czekoladowa farba do ciała. Tylko skąd tu do diabła wziąć kakao?

Przypadkiem na sieci natrafiłem na prosty TUTORIAL do zrobienia drewnianych palet. Drobiazg doskonały do settingu modernowego, near-future, a i do post-apo się nada. Co prawda jest do skali 28mm, ja zaś zmniejszyłem swoje palety do skali 15mm (choć pewnie i tak do końca skali nie trzymają). Wystarczy pudełko zapałek, trochę wikolu i godzina roboty. Nawet farby nie trzeba.
Europalety wzór 214któryś.

Ale, ale żeby nie było że nic nie ma o Mutantach. W postapokaliptycznym świecie niełatwo o drewno, nie? A i drzewa nie te same co kiedyś. Czasem ktoś nie zauważy (akurat...) i zetnie jakąś biedną myślącą osikę i przerobi na tarcicę. Czasem esencja takiego drzewa pozostaje w deskach i potrafi spowodować przedziwne efekty...

Europaleta z Myślącego Drzewa
Jeśli używamy tej przeszkadzajki rzućmy k6 za każdym razem, gdy jakiś model pierwszy dotknie podstawką palety. Przy wyniku 1, paleta jednorazowo używa mocy Telepathic Scream.

Szósty kolega z ekipy W.I.P.

niedziela, 22 września 2013

Totalna dziecinada - Song of Blades and Heroes

Wolna chata, kilka piw i zabawki syna, to wszystko czego potrzeba dobrze zmotywowanym strategom do rozegrania emocjonującej pojedynku w Song of Blades and Heroes.

Widok zakończenia potyczki pokazany od prawej flanki brathaca.
Od razu zaznaczam, że jakość i forma kart postaci nie była wynikiem wypitego piwa. Robiłem je wspólnie z moim pięcioletnim synem kilka dni wcześniej.

Sama bitwa była krótka, jak przejaśnienia w ostatnim deszczowym tygodniu. Wylosowaliśmy scenariusz typu "wyścig po fanty". Dwa potencjalne miejsca ukrycia skarbu znalazły się w pobliżu brzegu planszy brathaca, a jeden po mojej stronie.

Siły brathaca w postaci pięciu Gormitów, ruszyły pierwsze, szybko osiągając pierwszy z wyznaczonych punktów ukrycia skarbu.

Moje Śmieciaki choć bardziej liczne, nie dysponowały tak bogatym zestawem umiejętności dodatkowych. Miałem tylko jednego latającego stwora przeciw dwóm lataczom brathaca, co w sytuacji, gdy wszystkie punkty do przeszukania znajdowały się w trudnym terenie, było znaczącym ograniczeniem. Na szczęście kostki postanowiły zniwelować wszelkie przewagi Gormitów i raz za razem brathac tracił inicjatywę. Udało mi się dzięki temu przejść trzema postaciami na jego połowę planszy i blokować przeciwników próbujących dostać się do drugiego z potencjalnych miejsc ukrycia skarbu, czy chcących wlecieć na moją flankę.

Przy nadal znikomych możliwościach działania brathaca, sprawdziłem pozostałe dwa punkty ukrycia, szczęśliwie odnalazłem fant w pobliżu własnego brzegu planszy i uciekłem z nim poza krawędź, wyczerpując tym warunki zwycięstwa.

środa, 18 września 2013

Memuary Dąbrowskiego - Wolne Miasto Łódź.

No w końcu dotarliśmy do Łodzi. Nawet całkiem nieźle to wygląda. Samo miasto nie oberwało atomówkami, ale 100 lat upadku cywilizacji jaką znałem odcisnęło swoje piętno. Mieszkańcy żyją obecnie w jako tako uprzątniętych enklawach, oddzielonych zrujnowanymi częściami. Ale co najśmieszniejsze, enklawy mają ze sobą połączenie... tramwajowe. Normalnie, uprzątneli i wyremontowali trochę torów i wagonów i jakoś to jeździ. Mika mówi, że głównym zadaniem Sępów jest wyszukiwanie w ruinach baterii fuzyjnych żeby utrzymywać wszystko na chodzie. Podobno nawet starają się rozkładu trzymać. 


Miastem rządzi Rada Miejska złożona zawsze z 3 członków - przedstawicieli frakcji ludzkiej, mutanciej i mechanicznej, pilnująca aby nikt się między sobą za łby nie brał. Podobno parętnaście lat po wojnie w ruinach doszło do starcia mutanta, człowieka i androida. Mutant miał wielką siłę fizyczną, człowiek spryt, a android był potężnie uzbrojony. I tak walczyli ze sobą przez kilka dni dopóki prawie się nie wykończyli wzajemnie. Doszli wtedy do wniosku, że taka zabawa nie ma sensu i może lepiej będzie połączyć siły. Ot, taka miejska legenda. W każdym razie Łódź wita z otwartymi rękami każdego, niezależnie od stopnia czystości DNA. Byle tylko przestrzegał zasad. Porządku pilnuje Straż Miejska, ale nie zajmuje się wlepianiem mandatów. Jak ktoś fika to cię łapią i prowadzą przed sąd. Tak mają tu sąd. Kodeks karny co prawda nieco zmodyfikowali, ale jest. No wiadomo także, że jak ktoś fika za bardzo to Straż wlepia mu kulkę. Ale najczęściej dostaje się wykop z miasta z zakazem powrotu.

Enklawy to jak mówiłem uprzątnięte kawałki miasta, gdzie życie toczy się w miare normalnie. Straż jest tam zwykle na miejscu patrolując okolice i pilnując porządku. Wokół enklawy zwykle powstają farmy, studnie i tym podobne aby utrzymać mieszkańców przy życiu. Niektórzy mają nawet generatory i w miare stałe dostawy prądu. Na starej Retkinii i okolicach Chojen są dwie enklawy gdzie przeważają ludzie. Stare Bałuty to domena bardziej zmutowanej części społeczności. Widzew a zwłaszcza okolice EC-3 to enklawa zmechanizowanych, którzy utrzymują na chodzie starą elektrownię. Prąd na razie idzie tylko na stałe do Manhattanu gdzie siedzi Rada. Zmutowana fauna i flora zamieszkuje okolice starego zoo i parku na Zdrowiu. Rada dogadała się z bardziej rozumnymi przedstawicielami - entami jak z Tolkiena podobno - i roślinki pilnują miasta od tej strony w zamian za brak prób przerabiania ich na żywność. Oczywiście tu i ówdzie różni squatterzy zajmują sobie dziuplę z dala od enklawy, ale wtedy muszą sobie radzić samemu.

A co dzieje się na zewnątrz? Z tego co zdążyłem się zorientować to w okolicach Białegostoku siedzą sobie humaniści-naziści co nienawidzą wszystkiego co nieludzkie i urządzają sobie wyprawy eksterminacyjne. Spiknęli się z fanatykami religijnymi z Torunia i krzyżakami z Królewca, ale współpracę utrudniają im pełne różnych borostworów Mazury. Poza tym na drodze do Łodzi mają Krater Warszawski, więc muszą leźć na okrętkę. Łódź ma umowę - można powiedzieć handlową z andkami ze Śląska - technologia i baterie za węgiel do EC-3. Od czasu do czasu wyruszają tam konwoje, które to czasem potrzebują ochrony bo z takich bagien z okolic Spały potrafi często wyjść jakieś zmutowane dziadostwo. Mika mówiła też coś o jakiś Bugmeisterach z Wrocławia, mutkach którzy telepatycznie rządzą wielkimi robalami, jak te radmrówki co mnie obudziły i najazdach Bułgarskich mutantów, ale powoli zaczynam sądzić że robi mnie w konia. Muszę to sobie na spokojnie przetrawić.

__________________________________________________________________________________

Przykładowy oddział Straży Miejskiej Wolnego Miasta Łodzi

Hellena Trojańska - sierżant
Mutant
Q: 3 C: 3
Cechy: Leader, Steadfast, Telepathy, Energy Projection (Light)
Ekwipunek: Sonic Stunner, 2 EC

K-9
Zmutowane zwierzę
Q: 4 C: 3
Cechy: Long Movement, Superior Senses, Allure

Atek 
Robot policyjny - model ENF-4R Enforcer
Q: 4 C: 4
Cechy: Artificial, Long Movement
Ekwipunek: Web Gun, Shock Maul (Powered HtH weap), 2 EC

Sherlok Hołms
Człowiek
Q: 3 C: 2
Cechy: Danger Sense
Ekwipunek: Grenade (Sonic), Pistol, 1 EC

Pitbull
Człowiek
Q: 3 C: 3
Cechy: Savage
Ekwipunek: Assault Rifle, 1 EC, Grenade (Frag)

Typowy oddział Straży Miejskiej na służbie patrolowej. Jeśli akurat patrolują enklawę androidów mogą dostać dodatkowo Electric Gun na wyposażenie. W przypadku rozruchów albo obrony przed atakiem z zewnątrz, Ci którzy mogą dostają dodatkowo Flak Jacket.

Enty z parku Zdrowie
Zmutowane rośliny
Q: 5 C: 3
Cechy: Huge, Humanoid, Forester, Short Movement, Telepathy
Ekwipunek: 2 Food



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...