poniedziałek, 5 listopada 2012

Krasnoludy od 15mm.pl

Dziś dotarła do mnie paczka z świeżo odlanymi figurkami krasnoludów w skali 15 mm produkcji nowej polskiej firmy 15mm.pl. Posłużą mi do skonstruowania armii do Hordes of the Things. Ponieważ oficjalny sklep internetowy firmy na razie 'się robi', jak to określił twórca, i na razie nie ma w sieci wielu zdjęć modeli tej firmy postanowiłem podzielić się opinią na ich temat.

Today I received a parcel with freshly cast dwarf minis in 15 mm scale, from a new Polish company 15mm.pl. They will be used to create an army for Hordes of the Things. As the official company online store is, a the creator said, in the process of making, there aren't many photos of the minis on the Web right now. So i decided to share my opinion on them.

Zakupiłem sobie zestawy wojowników z bronią ręczną, wojowników z dwuręcznymi toporami, kuszników, włóczników oraz artylerzystów i dwa działa. W każdym z zestawów otrzymujemy osiem figurek w trzech pozach. Artylerzyści mają po dwie figurki w czterech pozach. W sprzedaży są jeszcze zestaw dowódców, berserkerów, kuszników w pozach ładujących kusze, oraz strzelców hakownic i strzelców ładujących hakownice. Wiem, jakość zdjęć nie jest powalająca, ale nie mam odpowiedniego sprzętu ani umiejętności.

I bought packs of warriors with hand weapons, warriors with two-handed axes, crossbowmen, spearmen, cannoneers and two artillery guns. In each pack we get eight figures in three poses. Gunners have two figures in four poses. You can also get a pack of leaders, berserkers, crossbowmen in loading poses, and harquebus shooters, both in firing and loading poses. I know the image quality is not astounding, but I do not have proper equipment not necessary skills.

Wojownicy/Warriors

Dostajemy trzy różne pozy krasnoludzkich wojów odzianych w kolczugi lub pikowane zbroje. Fajne jest to że mimo tej samej pozy dostajemy inny wzór tarczy. Figurki mają szczególiki typu pasy ze sztyletami. Nadlewki są, ale usunięcie ich nie powinno sprawić problemu. Jeśli się mogę do czegoś przyczepić to do tego że każdy woj dźwiga topór. Przydałoby się może jakieś zróżnicowanie typu jakiś młot bojowy czy miecz.

We get three different poses of dwarven warriors clad in chainmail or quilted armor. The cool thing is that we get different shield versions in the same poses. The minis have some nice details like belts with daggers. There are some mouldlines but removing them shouldn't be a problem. The only thing that bothers me a little is that every warrior carries an axe. They could use some variation and carry a warhammer or a sword.

Wojownicy z bronią dwuręczną/Warriors with 2-handed weapons

Znów trzy pozy wojowników opancerzonych w kolczugi z dwuręcznymi toporami. Szczególiki i drobiazgi też są - jeden z wojów ma np. kolczyk w uchu. Trochę nadlewek i flashu, ale znów nic trudnego do usunięcia. Tylko że znów same toporzyska. Metal jest też trochę miękki i ostrza toporów się nieco powyginały w transporcie.

Another three poses of chainmail armoured warriors with two-handed axes. We also get little details and trinkets - one of the warrior sports an earring for example. Again there are some mouldlines and flash, nothing hard to remove. But again we only get axes. The metal is also a little soft, and the axeheads got bent a bit in the transport.

Włócznicy/Spearmen


Znów trzy pozy odzianych w kolczugi wojowników z tarczami. Tym razem wzorów tarcz jest nieco mniej. Tyle że włócznie trzeba sobie samemu dosztukować. Muszę wykombinować sobie jak tu zrobić jakieś glewie i insze młoty lucerneńskie.

Again, three poses of warriors clad in chainmail with shields. This time we get less shield patterns. And you have to make the spears by yourself. I have to figure out how to make me some glaives and lucerne hammers.

Kusznicy/Crossbowmen


Trzy pozy strzelających kuszników. Dużo szczegółów, choć miękki metal powoduje że niektóre łuczyska kusz są różnych długości. Na TYM oraz TYM blogu możecie obejrzeć pomalowane już figurki.

Three crossbowmen in firing poses. A lot of details, but the soft metal causes some bow arms to have different lenghts. You can see already painted minis on THIS and on THIS blogs.

Artyleria i załoga/Artillery with crew


Sprzedawane w dwóch różnych zestawach - harmaty oddzielnie i załoga oddzielnie. Działa w stylu wczesnego średniowiecza raczej składają się z podstawy i lufy. Załoga składa się z kanoniera z wyciorem, kanoniera z wielką zapałką, kanoniera z wiadrem i forward observera. IMHO przydałyby się bardziej fantazyjne lufy. Skoro hakownicom dało się wyrzeźbić smocze łby to i armatom się da.

Sold in two different sets - the guns and crew are separate. The guns are in early Middle Ages style, and consist of two parts - a wooden base and a barrel. The crew consist of a gunner with a ramrod, a gunner with a really big match, a gunner with a bucket, and a forward observer. IMHO the guns could use some more fancy barrels. The author made some dragon heads for the harquebuses, so he could also make some for the bigger guns.

W prezencie dostałem jeszcze kusznika z kolczugą. Może to zaczątek nowego zestawu...
As a bonus I got a single crossbowman dressed in chainmail. Maybe it's a preview of an upcoming pack...

Figurki bardzo mi się podobają. Zrezygnowałem dla nich z figurek Irregular Miniatures i chyba wyszedłem na tym dobrze, bo wzory są na pewno ładniejsze niż w IM. Może mają klimat bardziej średniowieczny niż typowo fantasy, ale dla moich celów nadają się doskonale. Poza tym trzeba wspierać polski przemysł, nie? Jak na 15 mm skalę artyście udało się uchwycić kilka drobiazgów które dodają figurkom nieco życia. Minusem dla mnie jest jedynie brak zróżnicowanego uzbrojenia wojowników. Samymi toporami krasnoludy nie żyją ;). Jeśli jesteście zainteresowani zakupem figurek piszcie na mail: shop@15mm.pl.

I like the minis very much. I was to make an order in Irregular Miniatures, but I gave it up, and I think it was a good choice, because the sculpts are definitely nicer than those from IM. The have more a medieval theme, than a fantasy one, but for my purposes they are perfect. Besides, you need to support your local industry, right? Even if it's only 15mm scale, the author managed to capture a few little things that breath life in the miniatures. The only downside for me it the lack of different weapons. If you're interested in buying them send e-mails at shop@15mm.pl.

niedziela, 4 listopada 2012

Crusty Mech W.I.P

Kruściaci z Ground Zero Games spodobali mi się na tyle że postanowiłem rozszerzyć sobie ich asortyment. Co prawda nacisk na zakupy figurkowe położę na razie na krasnoludy do HotT, ale ostatnio sprawiłem sobie coś specjalnego dla moich skorupiakowatych obcych - Ciężkiego Mecha Bojowego.

Dziś miałem chwilę czasu żeby go poskładać. Tak wygląda po sklejeniu i wstępnej obróbce.




Mech uzbrojony jest w jedno duże działo w prawej kończynie i dwa mniejsze w lewej. Do tego dochodzą dwie wyrzutnie rakiet. Niech będzie że duże działo to railgun na twarde cele, a na drugiej ręce jest miotacz ognia i ciężki arcgun. Rozmiar wyrzutni sugeruje raczej zasobniki rakiet niekierowanych niż jakieś ppk.

Co do malowania. Chciałbym chyba zachować kolory jakie stosowałem przy piechocie, czyli pancerz w Terracota, a broń w Tin Bitz. Mechanizmy dam w gunmetalu. Chyba że pokombinuję nad jakimś kamuflażem. Ostateczny efekt pokażę oczywiście na blogu.

czwartek, 25 października 2012

Powrót Orków oraz Powrót Orków 2

Za sobą mamy kolejny wieczór radosnego napuszczania na siebie Hord Różnych Rzeczy, czyli gry w darmowy system bitewny fantasy - Hordes of the Things.

Ponieważ w listopadowych planach zakupowych ja i Brathac mamy armie fantasy w skali 15mm ułożone do właśnie tego systemu, ostro testujemy możliwości i opcje naszych armii, żeby od razu wiedzieć co do nich dokupić.

Obie dzisiejsze bitwy odbyły się między Krasnoludami Brathaca i moimi Orkami.

Armie zostały zmodyfikowane w porównaniu do poprzedniej bitwy

Krasnoludy otrzymały oddział rycerzy (docelowo pancerni na niedźwiedziach) i kapłana podziemności do ochrony przed siłami nieczystymi, oraz wielkie i lśniące działo krasnoludzkie. Dla równowagi musiały zmniejszyć swój stan zwykłych toporników i zrezygnować z szalonych berserkerów.

Orki dostały dodatkowo dwie jednostki goblinów latających na nietoperzach, szamana, wilki i trolla. Zrezygnować musiały z bohatera i twardych band wściekłych orków i jako piechota pozostały im tylko nieogarnięte hordy goblinów.


BITWA 1


Ponieważ poprzednio ja się broniłem, tym razem to krasnoludy dostały zadanie bronić swojej cytadeli.

Ustawił je Brathac sprytnie, za rzeką i pomiędzy wzgórzem, a bagnem. Za pierwszą linią stanęła artyleria i kleryk, a skrzydeł bronili kusznicy na bagnach (za którymi stała też ich forteca) i pikinierzy na wzgórzu.

Orcza horda naprzeciw toporów za rzeką wystawiła masy goblinów, wsparte przez herszta w drugiej linii i wilki na prawej flance, trolla i więcej wilków w centrum formacji, naprzeciw krasnoludzkich rycerzy i bohatera, lataczy za wzgórzem i wreszcie szamana i goblińską jazdę na stosunkowo słabo obsadzonej przez krasnoludy lewej flance. Miałem nadzieję na przebicie się tamtędy do cytadeli wroga.

Krasnoludzcy wojownicy wraz z dowódcą szybko obsadzili brzeg rzeki i wysunęli naprzeciw moim hordom goblinów artylerię, która jednak nie wyrządziła im większych szkód. Zapobiegła im kawaleria powietrzna na nietoperzach, która przeleciała na prawą flankę i ponad przeciwnikami na tyły artylerii i stamtąd prowadziła ataki. 

Szaman i jeźdźcy bez oporu w tym czasie pokonywali rzekę, osłaniani przez wilki. Te mimo ostrzału kusz parły naprzód do momentu ataku rycerzy przeciwnika, który je rozbił, niwecząc moją nadzieję na szybkie przebicie się do cytadeli.

Niestety walka orkom szła bardzo słabo. Ciągle przegrywałem potyczki. 

Mimo wielu szans na zniszczenie artylerii, krasnoludzkie kartacze raz po raz odrzucały od siebie ataki nietoperzy, które wreszcie przetrzebione uciekły z pola bitwy.

Również gwałtowne szarże wilczej kawalerii kończyły się odwrotem pod zdyscyplinowanym ostrzałem krasnoludzkich kusz. Zanim szaman przeprawił się przez rzękę by im pomóc, zaatakowali go niedźwiedzi jeźdźcy.

I tak już do końca bitwy orki próżno wykrwawiały się próbując złamać szyki krasnoludów, ale i jazda i szaman zostali odepchnięci i dali odwrót.

Pozostali herszt, gobliny i troll zrozumieli, że to już koniec szturmu i też zwiali.

Przegrałem z kretesem, nie zadając Brathacowi żadnych znaczących (żadnych :P - przyp. Brathac) strat.

BITWA 2


Tym razem znów orki broniły swoich jaskiń przed krasnoludzką ekspedycją karną.

Rolę przedniej gwardii odebrały wilki, które ruszyły daleko naprzód, na skaliste wzgórze, do którego zbliżał się zwarty czworobok najeżony pikami.

Za bagnami stanęli krasnoludzcy rębacze, a naprzeciw wioski w której stacjonowały goblińskie masy - krasnoludzka jazda i armata, wspierana moralnie przez kapłana z tyłu.

Pierwsza katastrofa dla brodaczy nadeszła, kiedy pikinierzy nieopatrznie wkroczyli na skały, za którymi zaczajone były wilki. Wykorzystując trudny teren, na którym falanga nie mogła się dobrze ustawić w formacji (i na którym tylny oddział nie może dawać wsparcia pierwszej linii) wilki rzuciły się na nich frontalnie. Do tego od jednej strony opadły ich zaczajone w skałach gobliny (lurkers, których nie udało mi się użyć w pierwszej bitwie), a z drugiej dopadły ich nietoperze, wybijając większość z nich do nogi.

Krasnoludzka szarża konna (niedźwiedzia - przyp. Brathac) rozpędziła na cztery wiatry gobliński motłoch, ale jazda oddzieliła się przez to całkiem od reszty armii, co skończyło się dla nich szybko śmiercią z rąk szamana i herszta orków. Dołożywszy do tego wymęczone kilkoma szarżami zwycięstwo jazdy goblińskiej nad armatą ze wsparciem drugich lataczy, orki odniosły bezapelacyjne zwycięstwo. 

Taki mały rewanżyk, a jak cieszy!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...